Sławni, piękni i bogaci...
Sławni, piękni i bogaci...
Autor: Piotr Chrabąszcz
Tacy są często bohaterowie filmów, seriali, czasopism dla młodzieży. Kto nie chciałby być sławny, piękny i bogaty? Ja czasem marzę o sławie (ach, być znanym teologiem, a nie tylko skromnym katechetą...), piękny też chciałbym być (np. szczuplejszy), no i żeby mieć trochę więcej pieniędzy...
Chciałbym właściwie lepiej zarządzać tymi środkami, które mam, aby wystarczało mi to, co dzięki Bożej dobroci zarabiam, i żebym mógł coś zaoszczędzić. À propos piękna... wszyscy jesteśmy piękni w oczach Boga, gdyż On nas cudownie stworzył i utkał w łonach naszych matek, „jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie” (tak brzmią słowa jednej z piosenek). Stworzył nas, Ciebie i mnie, wspaniały Artysta, Ktoś nieskończenie piękny, Piękno najwyższe, jak pisała św. Teresa z Avilla, na swój obraz i podobieństwo. Co do sławy, to Bóg, czyli ktoś najważniejszy na świecie („najwyżej postawiony”) zna nasze imiona, wyrył je na swoich dłoniach i w swoim sercu (por. Iz 49,16). Tak więc nie jesteśmy anonimowi...
Wracając do pieniędzy. Sam nie jestem niestety najlepszym ekonomistą swoich zasobów, dlatego w sobotę 6.06.2009 r. udałem się na konferencję: „Biblia o finansach”. Prelegentem był Andres Panasiuk, wiceprezydent organizacji „Crown Finansial Ministries". Crown zajmuje się nauczaniem na temat prawdziwej wolności finansowej w oparciu o zasady zaczerpnięte z Biblii. Mają to być zasady wspólne dla chrześcijan wszystkich wyznań. Trzeba jednak dodać, iż Crown jest organizacją wywodzącą się z protestantyzmu. W Kościele katolickim tematem ludzkiej pracy, relacjami pracodawca-pracownik, etyką pracy, kwestią własności, rynku, itd. zajmuje się katolicka nauka społeczna. Są też książki ks. A. Zwolińskiego pt „Chciwość" oraz ks. H. Seweryniaka pt. „Kościół i pieniądze" z którymi można się zapoznać.
Jeden z członków organizacji „Crown”, Jon Bean, był gościem na spotkaniu katolickiego ruchu „Mężczyźni św. Józefa” 19.11.2008 w parafii św. Józefa na Podgórzu. Uczestniczyłem również w tym spotkaniu z tych samych, wspomnianych wyżej, względów. Nauczanie Jona Beana jest dostępne w formie pliku mp3 na stronie www.mezczyzni.net.
A teraz kilka myśli, którymi chciałem się podzielić po wysłuchaniu konferencji „Biblia o finansach” na temat Bożego pomysłu na zarządzanie pieniędzmi:
1. Bóg jest Stwórcą wszystkiego, co istnieje. Wszechświat, planety, w tym ziemia, góra, lasy, morza, surowce naturalne, rośliny i zwierzęta, pochodzą od dobrego Boga. On je wymyślił i powołał do istnienia z nicości (por. Rdz 1,1-27). To, co mam, życie, zdrowie, zdolności, przyjaciele, środki finansowe są darami od dobrego Boga – mojego Ojca. Chciałbym umieć dostrzegać to, jak Bóg mnie obdarował i nadal obdarza oraz dziękować Mu za to! Św. Paweł pisał: Cóż masz, czego byś nie otrzymał, a jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz?
2. Cały świat został ludziom dany, ale i zadany. To, co otrzymałem do Boga: życie, zdrowie, talenty zostały mi nie tylko dane, ale i zadane. Odpowiem za ich właściwe lub nieodpowiednie wykorzystanie przed Bogiem, jak słudzy w przypowieści o talentach (por. Mt 25,14-30).
3. Bóg nie tylko wszystko stworzył, ale też nad wszystkim panuje, czuwa, troszczy się w swojej opatrzności. Bóg czuwa nad nami, ponieważ nas kocha, stąd dba o nasze prawdziwe potrzeby, troszcząc się o nas (Mt 6,25-34). Chcę dostrzegać Jego opiekę, działanie i pozwalać się Mu prowadzić!
Zarówno Jon Bean, jak i Andreas Panasiuk, podkreślali, iż wszystko, co mamy pochodzi od Stwórcy, jest Jego darem. Oboje kładą nacisk na to, że Bóg jest pierwszym właścicielem wszystkiego, a ludzie niejako zarządcami, dzierżawcami, szafarzami... Natomiast w Biblii w Księdze Rodzaju jest wyraźnie napisane: Oto wam daję... (por. Rdz 1,29). Bez względu jednak na to, czy potraktujemy świat przyrody i inne Boże dary jak prezent, czy jako dzierżawę, to i tak:
1) Trzeba będzie z ich używania zdać sprawę przed Bogiem.
2) Prawidłową postawą wobec Stwórcy jest wdzięczność, uległość, posłuszeństwo, współpraca z łaską. Stosunkowo łatwo jest być niezadowolonym z tego, kim się jest czy ze swoich zasobów (zdrowotnych, intelektualnych, materialnych itp.). Łatwo też ulec pokusie porównywania się z innymi, którzy w naszym przekonaniu mają „więcej”, i zazdrościć im...
3) Istnieje też obowiązek dzielenia się tym, co mamy z tymi, którzy mają mniej. Obaj mówcy wskazywali tu na biblijną dziesięcinę, jako pewne minimum (!), choć nie koniecznie punkt wyjścia w uczeniu się sztuki dawania.
Wskazano też na pewne praktyczne sprawy, jak np. notowanie wszystkich przychodów i wydatków, z troską, by te ostatnie nie przewyższały pierwszych, unikanie zaciągania pożyczek, kredytów, długów... Warto też posiadać jakieś oszczędności. Porad i pomysłów było oczywiście więcej i nie wszystkie były mi wcześniej znane. W sumie był to zestaw, wydawało by się, stosunkowo prostych, zdroworozsądkowych, uniwersalnych zasad... A jednak niekiedy tak trudno te sugestie wprowadzić w życie...
Piotr Chrabąszcz
Tekst Autora ukazał się na stronie: www.franciszkanska3.pl. Tutaj publikujemy go za zgodą Autora z nieznacznymi zmianami.
| « < | > » |
|---|




